Hej :)
Mam nieodparte wrażenie, że zakupy a w szczególności te Rossmanowskie są uzależniające!
Idac tam po zmywacz z przeświadczeniem, że twoja kosmetyczka nie pomieści niczego wiecej, że nic więcej nie jest Ci potrzebne a tu zonk.
Nagle pierdyliard rzeczy z półek krzyczy 'weź mnie!' I myślisz sobie, że przecież te 10 zł świata nie zbawi, że mimo pierduliarda rzeczy akurat TA jest w tym momencie towarem pierwszej potrzeby.
i tak oto kolejna pelna reklamówka 'niezbędników' została przygarnięta.
W koncu niedługo wypłata, przeżyjesz bez sprawdzania stanu.konta te 3 dni ;)